Serwis Lublin.eu używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.Zamknij

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin przegrywa z uczestnikiem Euroligii

13.02.201710:03

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin uległa we własnej hali uczestnikowi Euroligi – CCC Polkowice. Akademiczki zdecydowanie przegrały 54:66. W ich grze powróciły problemy, które mocno dawały im się we znaki w poprzednich meczach.

Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyły akademiczki, a konkretnie Asia Boyd po akcji indywidualnej. Zespół w ataku napędzała Dominika Owczarzak, która również szybko zapisała się w protokole. Polkowiczanki nie pozostawały im jednak dłużne i doprowadziły do remisu po 7 na półmetku kwarty. Kilka akcji później wygrywały już 14:7 i trener Krzysztof Szewczyk musiał poprosić o przerwę na żądanie. Najwięcej problemów w obronie lubliniankom sprawiała środkowa Isabelle Harrison, która punktowała raz za razem. Drużyna z Dolnego Śląska zaliczyła serię 16:0, co pozwoliło jej zbudować kilkupunktową przewagę na zakończenie pierwszej partii – 18:11

W kolejnej odsłonie spotkanie się wyrównało. Gospodynie zmniejszyły nieco stratę do rywalek dzięki trafieniom Uju Ugoki, Tess Madgen oraz Doroty Mistygacz. Tablica pokazywała wynik 18:23. Ciągle jednak to uczestnik Euroligi dyktował tempo gry. Sytuacja zaczęła się zmieniać w połowie kwarty, kiedy to lublinianki były w zasięgu tylko jednego posiadania. Seria błędów w defensywie uniemożliwiła im jednak skuteczną pogoń. Przy stanie 23:29 trener Krzysztof Szewczyk ponownie wziął „czas”. To, co nie udawało się „Pszczółkom”, czyli wykorzystywanie swoich okazji, wychodziło rywalkom. Na dwie minuty przed końcem kwarty przewaga CCC była już dwucyfrowa – 34:24. Po 20 minutach gry Polkowice wygrywały 40:28.

Po zmianie stron obie ekipy spuściły nieco z tonu. Punkty rzadziej pojawiały się na tablicy, ale dla „Pszczółek” to była zła wiadomość. Lublinianki w ostatnich spotkaniach miały spore problemy ze skutecznością rzutową. W tym pojedynku ten problem również powrócił. Zdecydowanie lepiej w tym względzie radziły sobie polkowiczanki. Na zegarze pozostawały jeszcze trzy minuty do końca kwarty, kiedy to wygrywały 51:35. Świetnie w ataku spisywała się amerykańska rozgrywająca Jamierra Faulkner. Akademiczki do odrobienia miały aż 20 punktów – 37:57.

Ciężko jednak było liczyć na jakąś zdecydowaną odmianę w ich grze. „Pszczółki” zawodziły przede wszystkim w ataku, ale nie radziły sobie także w defensywie. Ostatnia kwarta była najmniej interesująca. Goście mieli wyraźną przewagę i nie forsowali zbytnio tempa. Swoje w tym spotkaniu zrobił amerykański duet Harrison-Faulkner, który poprowadził CCC do zwycięstwa. Na nic zdała się pogoń punktowa akademiczek. Ostatecznie przegrały 54:66.

Teraz dziewczyny mają 10 dni odpoczynku przed kolejnym spotkaniem w Basket Lidze Kobiet. 22 lutego zagrają na wyjeździe z Cosinus Widzewem Łódź.

======

Konferencja pomeczowa:

Maros Kovacik (trener CCC Polkowice):
To był bardzo trudny mecz. Przegraliśmy w pierwszej rundzie w Polkowicach. Dla nas to spotkanie była niezwykle istotne. Dzisiaj chcieliśmy wygrać różnicą 10 lub więcej punktów. Wygraliśmy głównie dlatego, że zagraliśmy lepiej w defensywie niż nasi przeciwnicy.

Mariona Ortiz (CCC Polkowice):

Zgadzam się z trenerem. Wykonałyśmy dobrą robotę w obronie. Wiedziałyśmy, że musimy wygrać większą liczbą punktów niż 9 i to nam się udało. Jesteśmy z tego zadowolone i już koncentrujemy się na kolejnym meczu.

Krzysztof Szewczyk (trener Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin):
Gratuluję zespołowi z Polkowice dobrego meczu i zasłużonego zwycięstwa. Szkoda, że nie obroniliśmy tej przewagi, którą mieliśmy, ale w takich meczach my spudłowaliśmy dzisiaj około 10 takich prostych rzutów spod kosza i to gdzieś zadecydowało. W meczu z Polkowicami, z zespołami o tej klasie, nie możemy sobie pozwolić na to pozwolić. Oczywiście, znaczna przewaga na „desce” i tak naprawdę to zadecydowało. Dziękuję dziewczynom za walkę.

Dominika Owczarzak (Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin):

Gratulacje dla drużyny przeciwnej. Myślę, że mogłyśmy troszeczkę, znaczy w sumie zatrzymałyśmy zespół z Polkowic na 66 punktów, więc myślę, że jest to dobry wynik, ale tak jak trener powiedział, w takich meczach nie możemy sobie pozwolić na jakieś proste błędy i przegapiać szans, które miałyśmy i które sobie wypracowałyśmy. To nas kosztowało dzisiaj przegraną. Tak jak tutaj wszyscy powiedzieli, mieliśmy przewagę 9 punktów z pierwszej rundy, ale niestety, nie udało się tego obronić. Teraz mamy półtorej tygodnia, pracujemy ciężko i przygotowujemy się do kolejnych spotkań.

======

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin – CCC Polkowice 54:66 (11:18, 17:22, 9:17, 17:9)

Pszczółka: Boyd 10, Owczarzak 10, Madgen 14, Dorogobuzowa 5, Jujka – Ugoka 10, D. Mistygacz 3, Dobrowolska 2
Trener: Krzysztof Szewczyk
CCC: W. Musina 2, Gala 7 (10 zb.), Harrison 21 (13 zb.), Faulkner 11, Idziorek 3 – Ortiz 8, Rezan 8, Leciejewska 4, R. Musina 2, Stankiewicz, Urbaniak
Trener: Maros Kovacik
Sędziowie: Robert Zieliński, Grzegorz Czajka, Bartłomiej Kucharski

Źródło: azs.umcs.pl

Zgłoś problem

X

Zauważyłeś niepoprawne działanie strony lub nieaktualne dane? Zgłoś to korzystając z poniższego formularza.

Captcha*

Ile to jest dwa odjąć dwa?

(wpisz wynik liczbowo)