W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Walka ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem

07.08.201911:46

Tegoroczny kolejny etap walki ze szrotówkiem jest zupełnie inny niż w latach poprzednich. Na drzewach nie ma opasek lepowych, pojawiły się na nich pułapki feromonowe. Lepy skuteczne są wyłącznie na pierwszy (wiosenny) miot owada. Drugie, trzecie, a w tym roku i czwarte pokolenie rozwija się w koronach drzew.

Kontynuujemy rozpoczętą w ubiegłym roku metodę walki za pomocą zawieszanych w koronach drzew pułapek feromonowych. Zaletą pułapek jest to, że działają wyłącznie na szrotówka, są wielokrotnego użytku i wyłapują owady z drugiego i trzeciego miotu. Wewnątrz butelek znajdują się feromony umieszczone na lepie. Na jednym drzewie znajduje się trzy pułapki, które opróżniane są trzy razy do roku. Ostatni raz prace te zostaną przeprowadzone pod koniec sierpnia. Łącznie taką ochroną objętych jest 300 kasztanowców na terenie Lublina, m.in. nad Zalewem Zemborzyckim, w Ogrodzie Saskim, przy ul. Solarza czy ul. Świętochowskiego. Na zdjęciach uwidoczniono opróżnianie pułapek.

Gdy tylko opadną liście miasto przystąpi do drugiego etapu – grabienia i palenia liści.

Wzorem lat ubiegłych osoby fizyczne mające na swojej działce kasztanowce będą mogły pobierać papierowe worki, a napełnione zostaną zabrane do zutylizowania.